Witam  ·  Góry  ·  Panoramy  ·  Niezbędnik  ·  Dla Gości  ·  Niusy  ·  Kontakt English 
 
Miejsce wyjazdu : Alpy Francuskie (Mt Blanc) i Szwajcarskie
Okolice : Chamonix, les Houches, la Chalette, Col du Mt Lachat, le Nid, d'Aigle, Refuge de Tete Rousse, Glacier de Tete Rousse, Refuge de l'Aig. du Gouter, Aiguille du Gouter, Dome du Gouter, Col du Dome, Refuge Bivouac Vallot, Tasch, Zermatt, Monte Rosa, Matternhorn, Schwarzsee, Riffelhorn, Riffelsee, Rotenboden, Gornergrat
Termin wyjazdu : 24.07-05.08.2005 | Więcej zdjęć : Zobacz króki film Film Więcej/Powiększone zdjęcia  Pojedyńcze dni 24-07   25-07   26-07   27-07   28-07   29-07   30-07   31-07   01-08   02-08   03-08   04-08   05-08  
 
Wyjazd : Sokoliki 09
Wyjazd : Tatry Polskie Zach. 09
Wyjazd : Tatry Polskie Zach. 08
Wyjazd : Alpy Fran/Szwaj 05
Wyjazd : Pireneje Fran/Hiszp 04
Wyjazd : Tatry Pol/Słow 03
Wyjazd : Alpy Austriackie 03
Wyjazd : Tatry Polskie 02
Wyjazd : Tatry Pol/Slow 99
Wyjazd : Tatry Polskie 98
Wyjazd : Tatry Słow. Wys. 98
Wyjazd : Tatry Polskie 97
Wyjazd : Tatry Polskie 97
Wyjazd : Tatry Polskie 96
Informacje praktyczne
  • wprawdzie nie mieliśmy problemów z aklimatyzacją ale przed uderzeniem na Mont Blanc lepiej wcześniej się zaaklimatyzować i przeprowadzić szturm jak najszybciej się da, bez zbędnych ceregieli - pogoda poza aklimatyzacją jest jednym z podstawowych czynników umożliwiających wejście na szczyt
  • prognozy pogody są bardzo wiarygodne
  • pole namiotowe w Les Houches (2005r.), ceny za dobę :
    • 4,5 EUR/os.
    • 1,5 EUR/namiot
    • 1,5 EUR/samochód
    • jest ciepła woda od 8 - 20.30, blisko kolejki/wyciągu, bezproblemowy dostęp do prądu
  • kolejka z La Houches do la Chalette
    • 9,7 EUR/w jedną stronę
    • 12 EUR/w obie strony
  • TMB ( Tramwaj du Mont Blanc do Nid D'Aigle )
    • 9 EUR/w jedną stronę
    • ? EUR/w obie strony
  • polacam zabranie namiotu tylko z kołnierzami śnieżnymi - wieje niemiłosiernie
  • gotować tylko w namiocie - dodatkowa oszczędność gazu
  • mapy są w cenie ok. 10 EUR/szt.
  • moim zdaniem lepiej wykupić ubezpieczenie na miejscu, ponieważ daje zniżki w schroniskach, co daje większość elastyczność
  • świetnym patentem są chusteczki nawilżające
  • ciepłe śpiwory to podstawa, my mieliśmy puchowe ale dobry syntetyczny też jest wystarczający
  • z jedzenia gorąco polecamy puree ziemniaczane i kisielki, super sprawa
  • odnośnie szpeju, który posiadał każdy uczestnik :
    • kask
    • uprząż
    • czekan
    • raki
    • lonża lub karabinek typu 'ViaFerrata' na długiej taśmie
    • dwa karabinki zakręcane (typu HMS) + jeden zwykły
    • dwa prusiki
    • po jednym przyrządzie zjazdowym (rewerso, ósemka)
    • dodatkowo mieliśmy po dwie taśmy długą i krótką do ewentualnego założenia stanowiska, np. przy wyciąganiu kogoś ze szczeliny
    • wspólna lina na zespół : 30 m, 4.5 %, 9.8 mm, dynamiczna; jeśli chodzi o linę, to wystarczy lina połówkowa, gdyż przy takiej wspinaczce nie ma zagrożenia silnego rwania w wyniku długich lotów
  • jeśli chodzi o Zermatt (zrobiliśmy krótki rekonesans ) :
    • większość śpi w Tasch, okolo 5 km od Zermatt, cena 7 EUR/os. za dobę
    • w Zermatt jest camping, 7 EUR/os. za dobę
    • do Zermattu można się dostać tylko taxi-busem (5 Fr lub 3,5 EUR/os.)/koleją, w obrębie miasteczka i jego najbliższych okolic jeżdzą pojazdy tylko na akumulatory
    • kolejki wysokogórskie są dosłownie wszędzie, nie korzystaliśmy ze względu na ceny
    • góry są straszliwie ucywilizowane i nastawione na turystów
    • ceny map okolo 13-15 Fr/szt.

  • konkretne i wiarygodne wskazówki : usmiechniety25.w.interia.pl
  • wizualna prezentacja szlaków : ascension.mtblanc.net/itineraire/index.html
  • wizualna prezentacja szlaku na MB ze zdjęciami (b. ciekawa) :
    www.montagne-virtuel.com/mtblanc/sortie.php?Photos=Dscf0007.jpg
  • meteo w Chamonix : meteo.chamonix.com/MetPre.php3
Dzień : Niedziela, 24.07.2005
Trasa : Szczecin - Niemcy - Francja - les Houches (993)
Pogoda : Słonecznie
Długość trasy : 14 godzin jazdy
Komentarz : Z poślizgiem czasowym wyruszyliśmy ze Szczecina. Doprawdy do dziś nie wiem jak władowaliśmy się wszyscy do samochodu, nie mówiąc o naszych tobołach. Musieliśmy wyglądać dośc komicznie, ja byłam obładowana śpiworami, nie wiedziałam wogle co zrobić z nogami ale po tak długiej jeżdzie było nam już wszystko jedno. Wieczorem dotarliśmy do les Houches. Pogoda nei napawała nas optymizmem, odatkowo po ciemku rozbijaliśmy namioty. Uczestnicy wyjazdu : Ja - Magda, Gizelka, Jarek, Rysiek.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Poniedziałek, 25.07.2005 - duży plecak
Trasa : les Houches (993) - wjazd kolejką do la Chalette (1801) - wędrówka wzdłuż torów TMB do Col du Mt Lachat (2077) - nocleg w le Nid d'Aigle (2372)
Pogoda : Słonecznie, po poludniu przelotne opady deszczu.
Długość trasy : 571 m przewyższenia
Komentarz : Po całodniowych przepakowaniach, zwineliśmy nasz obóz i wyruszyliśy w kierunku kolejki. Dzięki której dotarliśmy do la Chalette (1801). Rysiek poszedł na piechotę. Następnie ruszyliśmy spokojnie wzdłuż torów TMB podziwiając widoki. Przy opuszczonej stacji Col du Mt Lachat (2077) spotkaliśmy czwartego uczestnika naszego wyjazdu. Późnym popołudniem dotarliśy do le Nid d'Aigle (2372). Jest to końcowa stacja kolejki TMB i tutaj rozbiliśmy się.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Wtorek, 26.07.2005 - duży plecak
Trasa : Nid d'Aigle (2372) - Baraque Forestiere des Rognes (2768) - Glacier de Tete Rousse (3204)
Pogoda : Pogoda w miarę słoneczna.
Długość trasy : 832 m przewyższenia
Komentarz : Rano po przebudzeniu i śniadaniu ruszyliśmy w kierunku Baraque Forestiere des Rognes (2768). Droga jest kamienista, po drodze można spotkać całe stada kozic, które są oswojone z widokiem człowieka i bezstresowo skubią sobie kępy trawy. Otaczają nas wspaniałe widoki, co jakiś czas słychać oderwanie się sniegu i drobne lawinki spadające z lodowca Bionnassay. Po jakimś czasie docieramy do Baraque Forestiere des Rognes (2768). Tutaj jest również możliwość spędzenia noclegu. Jest to opuszczona chata. W oddali widać nasz jutrzejszy cel Gouter. Po południu docieramy na lodowiec de Tete Rousse. Rozbijamy się na kamieniach. Powoli zaczyna odczuwać się wysokość, ale wszyscy czujemy się dobrze.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Środa, 27.07.2005 - duży plecak
Trasa : Glaceir de Tete Rousse (3204) - le Grd Couloir - Auiguille du Gouter (3863)
Pogoda : Pogoda w miarę słoneczna i wietrzna.
Długość trasy : 659 m przewyższenia
Komentarz : Dość poźno wyruszamy. Po drodze mijamy sławny Wielki Kuluar. Droga jest bardzo przyjemna taka jak lubie, z elementami wspinaczki. Szybko docieram do schroniska Gouter. Tutaj wieje niemiłosiernie. Wszyscy razem podążamy na lodoweic i rozbijamy nasze namioty. Nie jest to wcale takie proste. Jest wietrzenie, zimno i wysoko. Wszystko robi się na zwolnionych obrotach. W nocy jest okropnie.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Czwartek, 28.07.2005 - duży plecak
Trasa : Auiguille du Gouter (3863) - Dome du Gouter (4304) - Refuge Bivouac Vallot (4362) - zejście do Auiguille du Gouter (3863)
Pogoda : Pogoda w miarę słoneczna i bardzo wietrznie.
Długość trasy : 499 m w góre i tyle samo w dół
Komentarz : Jest dość wietrznie. Wiele osób, które wyszły w nocy wracają ze względu na wiatr, doszły tylko do Vallota. Moim zdaniem popełniamy duży błąd, bo wyruszamy za poźno. Ale ja o tym nie dedydowałam. Spokojnie docieramy do schronu Vallot. Idziemy spięci liną. Wieje bardzo mocno, mnie nieraz wręcz przekręca. W Vallocie decydujemy się na odwrót, moim zdaniem jest dość poźno żeby uderzać na Mont Blanc, po za tym jest silny wiatr. Biorę pod uwagę drogę na szczyt, zejście w zespole zupełnie się nie kalkuluje. Myślimy o ataku następnego dnia o ile prognozy pogody będą pomyślne. Jeden z uczestników bardzo źle się czuję. Postanawiamy nie ryzykować i wracamy na Goutera. Jedynie Rysiek idzie samotnie na szczyt. Schodzimy spokojnie do namiotów. Okazuje się że grudy lodów, które przytrzymywały nasze namioty rozpuściły się i teraz mamy pełno pracy.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Piątek, 29.07.2005 - duży plecak
Trasa : Auiguille du Gouter (3863) - le Grd Couloir - Glaceir de Tete Rousse (3204) - Baraque Forestiere des Rognes (2768) - Nid d'Aigle (2372) - la Chalette (1801) - les Houches (993)
Pogoda : Załamanie pogody, silny porywisty wiatr, śnieg i deszcz na niższych wysokościach.
Długość trasy : 2870 m w dół
Komentarz : Niestety, dzień nie przywitał nas zbyt optymistycznie. Wieje okropnie, czarne chmurzyska zasłoniły wszystko. Pakujemy się i uciekamy z tej nieprzyjemnej okolicy. Pechowo tracę kask, który wyrwał mi wiatr. W silnym, nieprzyjemnym wietrze, śniegu a w dolnych partiach nawet deszczu schodzimy z Goutera. Tym razem musimy się wpinać lonżami ze względu na nieprzyjemną pogodę. Trzeba być bardzo skupionym. Na Tete Rousse wędrówka po lodowcu jest bardzo trudna. Dopiero na wysokości okolo 2000 m npm można powiedzieć że jest bezpiecznie. Pod koniec dnia pogoda całkowicie sie psuje, leje niemiłosiernie. Popołudniu docieramy do les Houches.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Sobota, 30.07.2005
Trasa : les Houches (993) - Chamonix
Pogoda : Pochmurno i przelotne opady.
Długość trasy : odpczynek
Komentarz : Czas poświęcamy na odpoczynek i porządki. Mimo wszystko czujemy niemałe zmęczenie. Mam spuchniętą buzię wokól oczu. Generlanie wszystkich bardzo bolą mięśnia, ból daje się odczuć praktycznie przy każdym ruchu. Zwiedzamy również Chamonix.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Niedziela, 31.07.2005
Trasa : les Houches (993) - Chamonix
Pogoda : Pochmurno i przelotne opady.
Długość trasy : odpczynek
Komentarz : Wciąż czujemy się obolali i zmęczeni naszą górską wyprawą. Pogoda nie napawa optymizmem.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Poniedziałek, 01.08.2005
Trasa : Chamonix (Francja) - Tasch (Szwajcaria)
Pogoda : Nie pada tylko leje.
Długość trasy :
Komentarz : Rano wyruszamy w kierunku Zermatt. Okolice, któe mijamy są przepiękne. Rozbijamy się w Tasch. Pogoda jest okropna. Na szczęście pole namiotowe jest dość wysokiej klasy.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Wtorek 02.08.2005
Trasa : Chamonix (Francja) - Tasch (Szwajcaria)
Pogoda : Nie pada tylko leje.
Długość trasy :
Komentarz : Pogoda doprowadza nas do szału i wprowadza niedobrą atmosferę. Trzeba ją przeczekać. Podobno następnego dnia ma być ladniej.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Środa 03.08.2005 - duży plecak
Trasa : dojazd do Zermatt (1620) - dojście do okolic Furi (1867) - okolice Hermettji
Pogoda : Słonecznie.
Długość trasy : ok. 300 - 350 m przewyższenia
Komentarz : Zgodnie z prognozą pogody - jest lepiej. Pakujemy się i taxi-busem docieramy do Zermatt. Przechodzimy uliczkami, idąc w kierunku Furii. Idziemy wprost w góry i nich również nocujemy. Widoki są naprawdę bardzo interesujące. Zermatt jest położone w podkowatej dolince i otoczone jest wspaniałymi lodowcami.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Czwartek 04.08.2005 - duży plecak
Trasa : okolice Hermettji - Schwarzsee (2583) - wspaniały widok na Matternhorna - zejście do Schweigmatten
Pogoda : Słonecznie i bardzo wietrznie.
Długość trasy : ok. 700 m przewyższenia
Komentarz : Śpimy na dziko. Jest to zakazane i nie radzimy nikomu tego robić, jednak spanie na wysokosci okolo 2 tys. m npm powoduje że czujemy się pełni energii i optymizmu. Ruszamy w kierunku Schwarzsee. Droga jest dośc prosta i ne wyczerpująca. Widoki są cudne. Przed nami widać Matternhorn - szczyt który jest wyzwaniem dla każdego alpinisty. Widać jak kształtują się chmury ze śniegu, który jeszcze wczoraj padał na tej wysokości. Wieje bardzo mocno, musimy schodzić. Dziś śpimy również w górach - tym razem w Schweigmatten.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia
Dzień : Piątek 05.08.2005 - duży plecak
Trasa : Schweigmatten (ok. 1900) - Riffelalp (2211) - Riffelberg - Riffelsee - Gornergrat (3089) - zejście do Zermatt (1620)
Pogoda : Słonecznie ale popołudniu pochmurnie i deszczowo.
Długość trasy : ok. 1200 m przewyższenia
Komentarz : To już nasz ostatni dzień w górach. Wychodzimy dość późno. Najpierw podążamy w kierunku Riffelalp. Jest to jakby kompleks : restauracji, stacji kolejki i innych cudów. Generalnie tutaj panuje trochę inna filozofia chodzenia po górach niż my uprawiamy. Większośc ludzi po prostu wjeżdża pociągiem/ kolejką jak najwyżej się da i schodzi na piechotkę albo z powrotem zjeżdza. W sumie my jako jedni z nielicznych idziemy do góry. Stamtąd krętymi drogami dochodzimy do Riffelhorn (2927). Koło tego szczytu widać jeziorko w któym odbija się szczyt Matternhornu. My podążamy idziemy dalej do Gornergrat (3089). Tutaj spędzamy około godzinki, czasu posilając się. Stąd również prowadzi jedna z dróg na Dufourspitze. Wieczorem docieramy do Zermatt a potem do Tasch. Pakujemy się i wracamy następnego dnia do domu.
Zobacz zdjęcia : Więcej/Powiększone zdjęcia